Obserwatorzy

środa, 23 września 2015

Słoiczki do kuchni

Witajcie po przerwie.
Chyba jeszcze nigdy w mojej bloggerskiej karierze nie byłam nieobecna przez tak długi czas.
A wszystko to przez pracę. Poza tym czułam, że potrzebna mi przerwa.
Bardzo dużo czasu zajmuje mi przygotowanie się do lekcji. W starej szkole, gdzie miałam do dyspozycji tylko kredę i tablicę, nie musiałam poświęcać na to aż tyle czasu. Po prostu brałam podręcznik i do przodu. Czasem robiłam jakieś kserówki. Teraz mam niesamowite dzieciaki. Chłoną wiedzę jak gąbki i nie wystarcza mi już tylko to, co w podręczniku. Nasza szkoła zaangażowała się w akcję odciążania uczniowskich plecaków, więc moje dzieciaki nie noszą podręczników. W związku z tym do każdego tematu przygotowuję im prezentację multimedialną, którą wyświetlam na rzutniku. W ten sposób każdy ma podręcznik, a nie musi go nosić. Podobnie jest z informatyką. Uczę tego przedmiotu pierwszy rok i nie umiem jeszcze iść na lekcję bez prezentacji, bez jakiegoś ciekawego filmiku związanego z tematem itp. Chcę, aby moje lekcje były ciekawe.
A jakbym miała za dużo wolnego czasu, podjęłam pracę w drugiej szkole - w Matplanecie.
Jest to szkoła prowadząca zajęcia popołudniowe, które mają na celu pobudzić w dzieciakach miłość i ciekawość matematyki. Bardzo mi się tam dobrze pracuje - przynajmniej na razie :-)

Wolny czas,  o ile się taki zdarzy, poświęciłam ostatnio na czytanie. Nie miałam ochoty dziergać, ani robić decu, ani też blogować. Po prostu miałam ochotę poczytać!

Ale powoli wraca mi chęć do tworzenia.

Dziś ciąg dalszy słoiczków poczynionych do mojej kuchni.
Słoiczek w konwalijki jest do kawy, a cytrynka do vegety. 










Pozdrawiam Was serdecznie.


31 komentarzy:

  1. Słoiczki wyszły cudowne! Mam podobne odczucia do Twoich, strasznie potrzebna mi przerwa i cisza, ale nie wiem długo wytrzymam bez blogowych przyjaźni. Na dodatek założyłam klasowego bloga i tam również poświęcam dużo czasu. Zapraszamy Cię Aniu do niego (oczywiście, jeżeli będziesz miała ochotę i wolny czas). Pozdrawiam :)
    http://zuchynamedal.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieci mają szczęście, że trafiły na nauczyciela, który tak sumiennie przygotowuje się do zajęć. Słoiczki fajne, na pewno pięknie w kuchni się prezentują

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że wróciłaś. Tak myślałam, że pewnie praca Cię pochłonęła :) Ale dobrze, że robisz coś dla dzieciaków :) To się ceni, jeśli nauczyciel z pasją podchodzi do swojej pracy.
    Słoiczki piękne :)
    A co do mojego bloga, u mnie wciąż króluje szydełko :) Zapomniałam, jak się robi na drutach :(

    OdpowiedzUsuń
  4. słoiczki wyszły super, ja mam w planach zrobić warsztaty takie słoiczkowe dla dzieciaków w internacie

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne słoiczki wyczarowałaś

    OdpowiedzUsuń
  6. Super byłoby mieć taką Panią od matematyki :) Gratuluję :) a słoiczki rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ładne słoiczki, szczególnie podoba mi się ten z konwalią :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu Twoje słoiczki są rewelacyjne!
    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Przerwa też jest czasem potrzebna, chociażby po to, żeby z większą energią wziąć się do pracy :) W końcu hobby ma sprawiać przyjemność, więc nic na siłę. Pozdrawiam i czekam na kolejne wytwory, bo słoiczki jak zwykle piękne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, ależ u CIebie intensywnie! Ale przynajmniej się nie nudzisz ;)
    czasem trzeba trochę odsapnąć:)

    Słoiczki piękne, idealnie dopracowane:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę przyznać, że Twoje słoiczki są wspaniałe. Oj pięknie musi być w tej Twojej kuchni. Pozdrawiam i życzę powodzenia i zadowolenia z pracy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Superowe i doprawdy nie wiem za który bym najpierw chwyciła ! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  13. Cappuccino konwaliowe- pełna profeska!

    OdpowiedzUsuń
  14. oj dzieje się dzieje u Ciebie;) na brak czasu nie narzekasz:)
    ale to i dobrze:)
    a słoiczki są cudowne:)

    OdpowiedzUsuń
  15. pięknie Ci te słoiczki wychodzą! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie ozdobiłaś słoiczki!
    Jesteś wspaniałą Panią, dzieci duzo wyniosą z lekcji! Nie wiem jak u Ciebie, ale w mojej musimy tworzyć tysiace papierzysk i nawet gdybym chciała solidnie przygotowac się do zajęć to nie jestem w stanie:( Zastanawiam sie kiedy pomyślą o tym że dzieci są odciążone od podręczników ( u nas zostawiaja je w szkole), ale n--le od papierzysk nie:(
    Pozdrawiam Aniu:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj żałuję, ze moje dzieci nie miały takiej nauczycielki matematyki jak Ty, może uniknęła bym z nimi tylu problemów. Słoiczki jak zawsze piękne :) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie dopracowane słoiczki ;) Bardzo mi się podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczne słoiczki :)
    To jest piękne, że i do hobby, i do pracy podchodzisz z entuzjazmem. Niech się dzieciaki zarażają :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Aniu słoiczki śliczne oba, ale z tego do vegety wyrzuć zawartość i nie używaj tego. Po co? Jest tyle czystych ziół bez chemicznych dodatków i żadne 'warzywka' czy 'vegety' nie są potrzebne. Zwykłe warzywa do zupy też wystarczą - pachną i smakują normalnie jak warzywa. Bez chemicznych polepszaczy można się obejść, o czym się przekonałam wiele lat temu. Nie choruję, nie przeziębiam się, lepiej się czuję i jeszcze wiele innych plusów gotowania bez chemii mogłabym wymienić. Pozdrawiam cieplutko i miłego weekendu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Cieszę się, że tak fajnie się odnalazłaś w nowej pracy:) Słoiczki śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Śliczne słoiczki :). Trzymam kciuki za pracę aby ta pogoda zawsze Ci towarzyszyła.

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudne, pierwszy bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo aktywnie u Ciebie Aniu, jak miło poczytać o takiej nauczycielce i o Twoim zadowoleniu z tego co robisz:) a słoiczki oczywiście ślicznie zrobiłaś:)) Betka ma rację z tą vegetą. Też zaczęłam ograniczać chemię i nie tylko w kuchni.

    OdpowiedzUsuń
  25. Śliczny słoiczek, ale vegety nie cierpię:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jesteś jedną z nielicznych nauczycielek, którym się chce! Ale wiesz co Ci powiem? W mojej szklonej karierze trafiłam na kilku takich zapaleńców, jeśli tak moge to ując i wiesz co? oni mili to coś...coś co przyciągało uwagę dzieciaków, nawet tych najbardziej przeszkadzających! Po latach cudownie się ich wspomina! A jak się ich spotka po wielu, wielu latach to pamiętają twoje imię i spytają się co u ciebie;) Dlatego życze Ci chęci przez kolejne lata! Bo taki nauczyciel to prawdziwy skarb, właściwa osoba na właściwym miejscu! Powodzenia;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie słyszałam o takiej akcji - bardzo mi się podoba! A z Ciebie perfekcjonistka, super, że się tak przygotowujesz! Jestem pewna, że uczniowie to doceniają, zwłaszcza jeśli trafiłaś na młodzież tak rządną wiedzy :D Słoiczki super, podobny z cytrynką mam od Ciebie, herbatę w nim chowam :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  28. Słoiczki bardzo ładne, a skoro power do szydła wrócił i w Matplanecie pracujesz, to może Sigmę i Pi wydziergasz? Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. świetne słoiczki! Fajnie, że z Matplanetą się udało!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie wszystkim za komentarze. Dają mi one chęć do dalszego tworzenia.

Google+ Badge

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...