Obserwatorzy

sobota, 1 listopada 2014

Sówki malutkie

Dziś sówki.
Takie małe szydełkowe breloczki.







Sówki już dawno nowych właścicieli mają, a ja jeszcze ich na blogu nie pokazałam. 

Hospitacje zaliczyłam na 3+. Nie zdążyłam podsumować lekcji i jeszcze kilka innych błędów popełniłam. Ale i tak jestem zadowolona. 
A bałam się strasznie! 
Aż mi się ręce trzęsły. 

Pozdrawiam Was serdecznie! 




28 komentarzy:

  1. zobaczylam sowki u Ciebie i chyba zlapie za szydelko :)
    hospitacje sa bardzo stresujace!
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. sówki sa cudne ^^ pozytywne i urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo sympatyczne sówki ;) i gratuluję hospitacji, wiadomo - pierwszy raz, nerwy, kolejna będzie o wiele przyjemniejsza ;)
    Pozdraiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. http://joanna-kwiecistybalkon.blogspot.com/2014/11/jesienne-jeze-nominacja.html

    Zapraszam, nominowałam Cię do Liebster blog award. Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsze koty za płoty - następny razem już będziesz wiedziała "ocokaman" ! Sówki - uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Współczuję hospitacji- niepotrzebny stres, ale....zawsze się człowiek czegoś nauczy :-)Buziak1
    PS Sówki śliczniusie!

    OdpowiedzUsuń
  7. a tam.... pierwsze koty za płoty!, a sówki śliczne jak zawsze!

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne sówki, a z hospitacjami już tak jest, że czym się człowiek bardziej stara tym gorzej wychodzi :) Ale do hospitacji można się przyzwyczaić i na pewno kolejne już będą lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. czaderskie to sówki:)
    sprawdziany, obojętnie jakie, zawsze generują stres, ale doświadczenie pomoże go opanować. Następnym razem będzie już bez drżenia rąk:)

    OdpowiedzUsuń
  10. ważne,że się udało zaliczyć!!! to zawsze kolejny krok w karierze :)
    sówka śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeurocze :) Ja ostatnio namiętnie wytwarzam koty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Eee... szkoda nerwów:)
    Śliczne sówki i klucze na pewno nie zginą w mrokach torebki:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakie śliczne sówki! A najsłodsza ta z guziczkowym serduszkiem :) Hospitacją się nie przejmuj - 3+ to całkiem fajnie, a stres już za Tobą :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie na ocieplane candy :) tymonina-art.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Sówki są przeurocze!
    Trzymam kciuki za następne hospitacje.Będziesz już uodporniona na stres i na pewno zaliczysz na 6! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne sówki i te oczy genialne ^^ Z wcześniejszych postów cudna mycha i misia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Sówki świetne:) Gratuluję zaliczenia:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu, malutkie sowy są przesympatyczne i śliczne:) A z zaliczenia zapomnij ocenę, a zapamiętaj co masz poprawić. A tak w ogóle nie przejmuj się za bardzo, bo jeszcze nie jedną lekcję zakończysz bez podsumowania:( Tak to w szkole bywa:) Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojej sówki są przesłodkie :D. I mają zabójcze sowie spojrzenia :).

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajne sówki :-)

    Cieszę się, że hospitacja zaliczona, z następną pójdzie Ci lepiej. Pamiętam jak mnie znienacka zaatakowali w pracy panowie z Polskiej Komisji Akredytacyjnej - horror. Kompletna pustka w głowie i strach, że przez mój spowodowany stresem chwilowy brak kompetencji jeden z politechnicznych instytutów zamkną. Nie życzę nikomu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Super sówki ! Pozdrawiam , Dorota

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne sowy :)
    Gratulacje odnośnie hospitacji.Najważniejsze za Tobą.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie wszystkim za komentarze. Dają mi one chęć do dalszego tworzenia.

Google+ Badge

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...