Oto efekty.
Zegar poktyry jest spękaniami, wypełnionymi szarym kolorem.
Drewniane cyferki pomalowałam granatową akrylówką. Moim skromnym zdaniem prezentują się dużo lepiej niż takie płaskie litery.
Jak Wam się podoba?
Zegarów u mnie będzie jeszcze sporo. Jeden mam już gotowy do zaprezentowania i pokażę w jednym z kolejnych postów, a dwa kolejne zamówiłam i już mam kilka super pomysłów.
Pozdrawiam Was gorąco i serdecznie dziękuję za tak liczne komentarze dotyczące mojego wyjazdu. Na pewno będzie to świetne doświadczenie. Zwiedzę nowy kraj, podszkolę angielski. Strasznie się cieszę.
Pozdrawiam i do zobaczenia w następnym poście...




