Obserwatorzy

niedziela, 11 lipca 2010

Noc filcowania

Wczoraj zrobiłam sobie nocny maraton Harrego Pottera na DVD i filcowałam, filcowałam...

Oto efekty mojej (prawie) całonocnej pracy: 

Te od razu zamówiła moja siostra: 

I kolejne fioletowe: 

I na koniec czarno-czerwone: 


Uwielbiam filcować! Oprócz szydełkowania to moje ulubione zajęcie. 

Jeszcze raz bardzo dziękuję za miłe słowa pisane w komentarzach pod postami. 

2 komentarze:

  1. dla mnie filcowanie to czarna magia.....zazdraszczam.
    te fiolety są oczywiście niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne filcoki. To musi być bardzo fascynujące zajęcie...muszę kiedyś spróbować.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie wszystkim za komentarze. Dają mi one chęć do dalszego tworzenia.

Google+ Badge

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...