Obserwatorzy

piątek, 5 kwietnia 2013

Kot Prot

Tak nazwany został kot, który poleciał do Agnieszki niedawno i który powstał na jej specjalne zamówienie.
Powiem Wam szczerze, że było to dla mnie nie lada wyzwanie, gdyż Agnieszka zażyczyła sobie wielgachnego kota!
Ale co będę gadać poniżej można zobaczyć efekt mojej pracy, z której jestem baaardzo zadowolona. Za chwilę pewnie pomyślicie, że jestem samochwała, bo z zegara w poprzednim poście byłam dumna i teraz też jestem...




Najśmieszniejsze, jest to, że niewiele by brakowało, a kot poleciałby do nowej właścicielki kaleki! Na szczęście coś podkusiło mnie, aby wysłać zdjęcie gotowego kota, zanim zapakuję go szczelnie do koperty. Agnieszka zdjęcia obejrzała, po czym nieśmiało zapytała: "Ale ten kot ma ogon prawda?" Teraz ma.



Jak Wam się podoba?
Pozdrawiam Wam gorąco.
U mnie znowu pada śnieg :-((((

20 komentarzy:

  1. Świetny kot :) Urzekł mnie szczególnie ten grubiutki brzuszek...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki słodziak ! Super :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześwietny! I ten pyszczek, taki słodki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. KociakuUroczy jest:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. kociak pokaźnych rozmiarów i bardzo sympatyczny :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny kotek :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu, kot jest wspaniały i - sprawdziliśmy - jak najbardziej kompletny :D
    Bardzo dziękujemy, że się zgodziłaś go dla nas wyczarować i pozdrawiamy serdecznie, ja,Pyś i ...Kot Prot!

    OdpowiedzUsuń
  8. O... Podziwiam. Ja wysiadam przy pracach gabarytowych...
    A a propos ogona...
    Pewnie jeszcze pewnego dnia opiszę to na blogu, ale:
    Kiedyś zrobiłam prezent dla Przyjaciółki - słonia z masy solnej.
    Ulepiłam, wypiekłam, podarowałam...
    Choć cały czas towarzyszyło mi poczucie, że coś jest z nim nie do końca ok...
    Nie pamiętam już kto i jak mi uświadomił: słoń nie miał uszu ;)
    Wyglądał jak mrówkojad ;)
    Przyjaciółka długo jeszcze trzymała mojego łysola...:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Kot Prot gotowy do psot :) Świetny!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja zawsze mawiam nie chcesz wiedzieć nie pytaj, ale czasami warto rozwiać wątpliwości:) super wyszedł kociak

    OdpowiedzUsuń
  11. Gdybym nie wiedziała że on jest zrobiony na szydełku to bym powiedziała że jest żywy i dobrze odżywiony

    OdpowiedzUsuń
  12. Hihi, no tak - kot bez ogona to nie kot ;) Fajny jest!
    Czekam na sówki :D Tylko nie napisałaś mi, co (albo ile) w zamian ?

    OdpowiedzUsuń
  13. Ehhh ile bym dała zeby byc tak uzdolniona jak ty zdrac chociaż jak ty tego slodziaka wyczarowałaś wiesz moze czy mozna kupic gdzies jakas ksiazke o robieniu takich misiakow bylabym bardzo wdzievzna pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie wszystkim za komentarze. Dają mi one chęć do dalszego tworzenia.

Google+ Badge

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...