Obserwatorzy

niedziela, 10 listopada 2013

Wycieczka sobotnia i kocur

AAAle mam lenia!!!
Miałam się uczyć, a tym czasem siedzę, wsuwam chipsy i gram w gry na Facebooku. Masakra!
Ale do rzeczy.
Zanim pokażę wam Zoo w Blagoevgradzie, pochwalę się kocurkiem.




A teraz wycieczka.
Do zoo wybrałyśmy się niewielka grupą składająca się, oprócz mnie, z Mariny - koleżanki z akademika i mojej dobrej duszy i kilku jej koleżanek z roku. 
Tak wygląda wejście do ogrodu. 


Niektóre zwierzaki można było nawet dotknąć...


...a co gorsza karmić. Poniżej widać szopa, któremu ktoś rzucił prażynkę i biedak próbuje ją teraz do siebie przyciągnąć.


A tutaj misie, które czekają, az ktoż rzuci im kolejnego banana albo jabłuszko. 



A tu największa paranoja w zoo - małpka, której dziewczynka podaje landrynkę!!!


Zoo było położone na zboczy wzgórza, w pięknym parku, co widac na poniższym zdjęciu (na zdjęciu ja i Marina)


A tu cała nasza gromada, oprócz Mariny, która robiła zdjęcie.


A teraz garstka moich refleksji.
To było najdziwniejsze zoo, jakie widziałam w życiu. Po pierwsze nie było tak żadnego kasjera - wstęp był bezpłatny. Po drugie nie było tam żadnej ochory ani obsługi. Dzieciaki latały i słuchały bardzo głośnej muzyki, wszyscy mogli karmić zwierzęta!!! Jak zobaczyłam tą małpkę wsuwająca landrynki, to mnie normalnie zatkało!  Jakieś mi się to zoo wydało niehumanitarne. Nie mniej jednak zwierzęta nie wyglądały na nieszczęśliwe. Mnie osobiście samo zoo, nie podobało się zbytnio.
Co myślicie o moim kocurku? czekam na opinie.
Pozdrawiam Was serdecznie.



20 komentarzy:

  1. w sumie dobrze, że Twój kocurek nie musi mieszkać w tym zoo wolnym być to jest to!

    OdpowiedzUsuń
  2. też mam dziś bardzo demotywujący dzień.. :) kotek i fotki śliczne, z mojej strony zapraszam do udziału w zabawie: http://pinku-art.blogspot.com/2013/11/swiateczna-mini-rozdawajka.html

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bombowy ten kocurek! I dobrze, że masz lenia! Czasem dobrze, go mieć :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. kocurek wesolutki a z tego co piszesz to zoo faktycznie dziwaczne jak na nasze warunki

    OdpowiedzUsuń
  5. Miś śliczny :) a wycieczka super. Czipsy wywal ;) spróbuj coś innego do chrupania

    OdpowiedzUsuń
  6. Kociak świetny, moja córcia chętnie by pewnie takiego przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam twoje maskotki :D
    po przeczytaniu całego posta jestem w szoku.. ;/
    mimo że nie wydają się nieszczęśliwe to i tak żal mi tych zwierzaków..

    OdpowiedzUsuń
  8. Ty się gdzieś szwędasz po obcych krajach, a ja dziś wspominałam nasze hendmejdowanie przy Criminal Minds i kubłach herbaty :) Niecierpliwie czekam na okazję do następnego! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochany kocurek :)
    Bardzo dziwne to zoo, nie spotkałam się z takim.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocurek bardzo fajny, a zoo faktycznie jakieś dziwne...

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję za wizytę i cieszę się że dołączyłaś do obserwatorów mojego blog. Ja też rzadko kupuję wzory chyba, że coś mi się bardzo podoba najczęściej korzystam z darmowych, których można znaleźć mnóstwo w sieci. Uważam jednak, że i tak najsłodsze i najpiękniejsze są te które wymyślimy i wykonamy samodzielnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Były smerfy, jest Klakier. Teraz czekam na Gargamela :D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Kocurek przeuroczy :D już pisałam że Twoje dzierganki podnoszą na duchu, z tą nie jest inaczej :) oby więcej :D
    pozdrawiam
    lemoor

    OdpowiedzUsuń
  14. Misio fajny:) Ogólnie Twoje Misiaki są słodkie;)
    A wycieczka do zoo udana;) pozazdrościć:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie wszystkim za komentarze. Dają mi one chęć do dalszego tworzenia.

Google+ Badge

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...