Na początek, na zmówienie, poczyniłam dwa pojemniki na kredki. Niby są identyczne, ale jednak inne, dlatego pokażę Wam oba.
Pierwszy.
Drugi jest taki tradycyjny, bez takiego ładnego obramowania na samym dole.
U mnie nie marnuje się ani kawałek serwetki, zatem "z resztek" poczyniłam zakładeczkę.
Jak Wam się podobają moje kocie wytwory?
Lecę nadrabiać zaległości na Waszych blogach.
Pozdrawiam gorąco.

