Dwie wielkie paki przyniósł ostatnio listonosz. Nareszcie mogę się pochwalić ;-)
Pierwsza przyleciała od
Asi z Koronkowego Ogródka. Prezent dostałam w ramach Sowiej wymianki, której organizatorką była
Anielskie Tchnienie.
W paczuszce znalazłam wielką sowę, kotecka i sowią zakładeczkę.
Oprócz tego była jeszcze pyszna herbatka o smaku pomarańczowym z didatkiem goździków.
A teraz sowia gromadka, która poleciała ode mnie. Od razu chce tutaj przeprosić, za liche zdjęcia, ale aparat został wówczas na stancji w Słupsku i zdjęcia cykałam komórką. Obrabiałam je trochę, ale i tak daleko im do ideału.
Po raz pierwszy od dawna zrobiłam ocieplacz na kubek
do kompletu do ocieplacza poczyniłam komplecik podkładek pod kubeczek
Oprócz tego dwie sówki- breloczki
zakładeczka
Była też herbatka, mydełko i przydasie.
oto co w niej było:
Koszyczek z papierowej wikliny,
Tablica-organizer,
oraz rózne przydasie.
Była też obowiązkowa czekolada (w tym przypadku nawet dwie), dawka, herbatka.
Ode mnie natomiast poleciały następujące rzeczy:
Czekoladowy organizer (co za zbieg okoliczności),
zakładeczka,
konikowy notesik,
szkatułka
oraz misiak.
Bardzo serdecznie chciałam podziękować organizatorkom za tak wspaniałą wymiankę oraz moim parom za takie piękne prezenty! Jestem zachwycona!
Dziękuję bardzo.
Na koniec chwale się znaczkową biżuterią, którą dostałam z okazji wygranego Candy od
Gabrysi.
Bardzo serdecznie dziękuję.
Dziękuję Wam serdecznie za odwiedziny.
Pozdrawiam Was serdecznie.