Dziś wspomnienie lata.
Poczyniłam jakiś czas temu lawendowe serduszka. Uwoelbiam motyw lawendy oraz lawendowy decoupage!
Oprócz serduszek powstała zakładeczka na szczęście.
I co myślicie?
U mnie świątecznie się dzierga. Niebawem się pochwalę.
Pozdrawiam,
Obserwatorzy
sobota, 14 listopada 2015
wtorek, 10 listopada 2015
Koci Mikołaj
Witam Was gorąco.
Poczyniłam kolejnego świątecznego szydełkowca.
Tym razem jest to kocurek.
Jak Wam się podoba?
Świątecznie dziergam ostatnio bez końca. Mam mnóstwo pomysłów i niebawem pochwalę się kolejnym dziełem.
U mnie nic nowego. Praktycznie bez końca pracuję.Ale sprawia mi to nieziemską przyjemność.
Pozdrawiam Was serdecznie.
Poczyniłam kolejnego świątecznego szydełkowca.
Tym razem jest to kocurek.
Jak Wam się podoba?
Świątecznie dziergam ostatnio bez końca. Mam mnóstwo pomysłów i niebawem pochwalę się kolejnym dziełem.
U mnie nic nowego. Praktycznie bez końca pracuję.Ale sprawia mi to nieziemską przyjemność.
Pozdrawiam Was serdecznie.
piątek, 6 listopada 2015
Rozpoczynam okreś przedświąteczny
Chwalę się dziś pomocnicą Mikołaja.
Beżowa misia w czerwonym stroju. Istna mała elficzka.
Bardzo serdecznie dziękuję za prezent.
Dawno, dawno temu brałam też udział w wymiance kolczykowej u Majaleny. Moja wymiankową parą była Greenfrog. Oto jakie cuda dostałam od niej. Były jeszcze słodkości, ale nie doczekały sesji zdjęciowej.
Ode mnie poleciały takie biżutki.
Bardzo serdecznie dziękuję Majalenie i Greenfrog za wspaniałą wymiakę.
I to tyle.
Pozdrawiam Was serdecznie.
Beżowa misia w czerwonym stroju. Istna mała elficzka.
Jak Wam się podoba?
Dziś też spóźnione chwalipięctwo.
Na początku chwalę się nagrodą otrzymaną od Edyty-Sylwii z okazji wygranego Candy. Oto jakie cuda do mnie przyleciały.
Bardzo serdecznie dziękuję za prezent.
Dawno, dawno temu brałam też udział w wymiance kolczykowej u Majaleny. Moja wymiankową parą była Greenfrog. Oto jakie cuda dostałam od niej. Były jeszcze słodkości, ale nie doczekały sesji zdjęciowej.
Ode mnie poleciały takie biżutki.
Bardzo serdecznie dziękuję Majalenie i Greenfrog za wspaniałą wymiakę.
I to tyle.
Pozdrawiam Was serdecznie.
niedziela, 1 listopada 2015
A u mnie dalej kocio
Nowy miesiąc rozpoczynam choróbskiem niestety oraz kocurami.
Kuruję się - może coś z tego wyjdzie.
Chwalę się skrzyneczką z koteczkiem. Kilka już takich było, ale jak to bywa z rękodziełem - każda wyszła inna.
Na dokładkę dorzucam kocie zakładeczki w wersji black & white.
I jak się podobają?
Życzę Wam udanego tygodnia!
Pozdrawia gorąco.
czwartek, 29 października 2015
Kotek
Przedstawiam Wam Pana kotka w spodenkach pasiastych.
Kotek powstał na specjalne zamówienie :-)
I co powiecie?
Nowej właścicielce się podobał.
U mnie bez zmian. Bardzo dużo pracuję. Przeżyłam wczoraj pierwszą wywiadówkę w nowej szkole. Skarg nie było, więc chyba się sprawdzam :-)
Pozdrawiam,
Kotek powstał na specjalne zamówienie :-)
I co powiecie?
Nowej właścicielce się podobał.
U mnie bez zmian. Bardzo dużo pracuję. Przeżyłam wczoraj pierwszą wywiadówkę w nowej szkole. Skarg nie było, więc chyba się sprawdzam :-)
Pozdrawiam,
piątek, 23 października 2015
Podziergałam trochę...
...i dziś pokazuję dwie ośmiorniczki.
Do tego zezowate ośmiorniczki :-)
Pierwsza turkusowa.
A druga niebieska.
I co myślicie?
U mnie wszystko w najlepszym porządku.
W pracy trochę się uspokoiło - mam nawet trochę czasu na dzierganie.
Pozdrawiam.
wtorek, 20 października 2015
Aniołki a beżach
Dziś przedstawiam Wam aniołki w beżach.
Aniołki stoją, a nie wiszą.
I teraz drugi z motywem różanym.
Zdjęcia trochę liche :-(
Ciesze się, że komentujecie moje prace. Czytanie Waszych komentarzy daje mi wiele radości.
Pozdrawiam Was serdecznie.
Aniołki stoją, a nie wiszą.
I teraz drugi z motywem różanym.
Zdjęcia trochę liche :-(
Ciesze się, że komentujecie moje prace. Czytanie Waszych komentarzy daje mi wiele radości.
Pozdrawiam Was serdecznie.
sobota, 17 października 2015
Do kuchni
Witam Was gorąco po przerwie.
Jestem pracoholiczką. Nie da się ukryć. Ale niestety - trzeba pracować, aby móc przeżyć.
Przez ostatnie dwa tygodnie pracowałam nieustannie. Praktycznie wracałam do domu i padałam od razu na łózko.
Powoli się do tego przyzwyczajam.
Dziś chwalę się deseczkami i łyżkami drewnianymi. Doskonała ozdoba do kuchni.
Jestem pracoholiczką. Nie da się ukryć. Ale niestety - trzeba pracować, aby móc przeżyć.
Przez ostatnie dwa tygodnie pracowałam nieustannie. Praktycznie wracałam do domu i padałam od razu na łózko.
Powoli się do tego przyzwyczajam.
Dziś chwalę się deseczkami i łyżkami drewnianymi. Doskonała ozdoba do kuchni.
Jak Wam się podobają?
W szkole isuągnęłam pierwszy mały sukces. Jedną z moich lekcji odwiedziła Pani Dyrektor i powiedziała, że jej się podobało.
Po całym roku krytyki i nieustannego wytykania błędów w poprzedniej szkole, te słowa dodały mi skrzydeł. Aż chce mi się wstawać codziennie rano do pracy.
Pozdrawiam Was gorąco i dzięki, że do mnie zaglądacie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)















