Kocurka dziś Wam pokazuję.
Powstał on na specjalne zamówienie. Dostałam zdjęcie i musiałam dziergać. I tak go trochę ulepszyłam - ten ze zdjęcia nie miał wąsów ;-)
Za mną wspaniałe święta i Sylwester. Pochwalę się, że były to moje pierwsze od wielu lat święta bez komputera. Postanowiłam, że nie będę wiozła do Koszalina swojego laptopa, tylko będę okazjonalnie korzystać z tatusiowego, aby coś dla Was napisać, sprawdzić pocztę itp.
Właśnie to nieposiadanie własnego komputera uświadomiło mi, że jestem uzależniona od Internetu. Naprawdę! Porównując tegoroczne święta z zeszłorocznymi, stwierdzam, że nie dysponując własnym laptopem, spędziłam duuużo więcej czasu z rodziną, oglądałam z rodzicami filmy nawet takie najbardziej głupie, których sama nigdy bym nie obejrzała. Nawet dziergałam siedząc z nimi
w jednym pokoju. Dlatego właśnie uważam, że były to najlepsze święta od wielu lat.
Po raz pierwszy od wielu, wielu lat dałam się też wyciągnąć na imprezę sylwestrową! Nie żałuję - było wspaniale.
Od wczoraj jestem w Konstancinie i regeneruję siły do pracy.
Pozdrawiam Was gorąco i jeszcze raz życzę wszystkim Szczęśliwego nowego Roku.





