Obserwatorzy

sobota, 18 września 2010

Kolejna porcja misiów

Dziś pragnę pokazać kolejną porcję moich słodziutkich misiów breloczków.
Na początek fioletowy. Wykonany jest z mięciutkiej włóczki akrylowej, więc wyszedł mi znacznie większy, niż pozostałe.


Kolejny jest zielono-niebieski. Też wyszedł zupełnie inny, niż jego początkowa wizja, ale tak chyba zawsze jest w moim szydełkowaniu - najpierw sobie coś wyobrażę, a potem wychodzi mi coś zupełnie innego.


Mis zielony ma przywieszkę sznureczkową, więc może posłużyć jako breloczek zarówno do kluczy, jak i telefonu komórkowego.
Ostatni mis jest tradycyjny, brązowiutki jak czekolada.


Jak Wam się podobają??

czwartek, 16 września 2010

Dziś kulkowo i konkursowo!!!

Uwaga!!! 

Osoba która pierwsza prześle mi zrzut z ekranu mojego bloga, gdy  licznik odwiedzających wskaże liczbę 3000, otrzyma ode mnie nagrodę. 


W dalszej kolejności pragnę pochwalić nagrodą od Romy. Dopisało mi szczęście i wygrałam Candy organizowane na jej blogu. Nagrodą była szydełkowa serwetka i biżu - korale i kolczyki. 

A teraz moje kulkowanie. Ostatnio chęć kulkotworzenia przesiąknęła mnie całkowicie. To, co prezentuję poniżej, to zaledwie ułamek tego, co wykulkowałam. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Na początek zielone - może przywołają trochę słoneczka :)

Dalej fioletowo-beżowe z moimi ulubionymi przekładkami:

 

Szarości teraz: 

Co myślicie? Proszę pisać. 

Zapraszam jeszcze raz serdecznie na moje Wymianko-Candy.

Na zgłoszenia czekam jeszcze tylko tydzień. 


GODZINA 17.20

Melduję, że konkurs rozwiązany. Jako pierwsza zrzut z ekranu przysłała mi Kama.

Serdecznie gratuluję. 

środa, 15 września 2010

Wymianka z Matką

Jak wszyscy już zapewne wiedzą uwielbiam wymianki i biżuterię z filcu. Dlatego gdy Matka na swoim wspaniałym blogu zamieściła informację, że chce powymianiać swoje cudowne filcowe wisiory, nie mogłam nie skorzystać. Jednak miałam pewne uzasadnione obawy, że wymianka nasza nie dojdzie do skutku, gdyż Matka zapowiedziała, że nie chce żadnej biżuterii, a u mnie jak wiadomo przeważa ona znacznie. Na szczęście dogadałyśmy się i oto prezentuję Wam efekt końcowy wymianki z Matką.

Z niezwykle bogatego zbioru Matczynych filcowych wisiorówwybrałam sobie taki:


Jest boski.

Oczywiście w paczuszce znalazłam przydasie.

Z kolei Matka zażyczyła sobie szydełkowy zestaw składający się z kosmetyczki, piórniczka i komórczaka. Oto co wydziergałam:

A teraz po kolei:

komórczak:


piórniczek


kosmetyczka

Strasznie jestem zadowolona z Wymianki.

poniedziałek, 13 września 2010

Misiowe zakładeczki

Dziś prezentuję mój najnowszy pomysł - misiowe zakładki do książki. Na razie zrobiłam dwie: brązową i niebiesko-białą. Są słodziutkie!








Co myślicie?
Podobają się Wam? Proszę o opinie.

piątek, 10 września 2010

Komplecik biżuterii na specjalne zamówienie

Wykonałam na zamówienie czarno-biały komplecik szydełkowej biżuterii.

Podobne korale już kiedyś pokazywałam. tutaj kiedyś, ale te są nieco inne. Komplecik składa się z:

korali


bransoletki

i kolczyków

Zauważyłam, że ostatnio każda biżuteria jakiej się dotykam, jest czarno-biała. Ale to sympatyczne połączenie i nie ukrywam, że mi się podoba.

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mojego bloga. Dzięki za liczne komentarze.

czwartek, 9 września 2010

Misiowy komórczak

Zrobiłam go na zamówienie koleżanki z pracy, a dokładniej jej córki. Miał być w żywych kolorach,miał być też z pieskiem, a wyszedł z misiem.

Zbliżenie na misia:


Zdjęcia nie wyszły szałowe, ale w rzeczywistości komórczak jest szałowy.

wtorek, 7 września 2010

Misiowo

Na początku będę się chwalić. Niedawno zwiedzałam forum Craftladies i efektem tegoż zwiedzania jest wymianka  z Olą.
Ode mnie Ola otrzymała szydełkowy czarno-biały komplecik:

Ja natomiast dostałam motylkowy notesik i jeansową brochę.

A teraz część zasadnicza posta - moje breloczki. Pierwszy jest pan Miś Pasiasty:

(Wygląda jak zebra, ale swój urok ma)
Kolejny jest Rudzielec, którego wydziergałam z wełny, a nie jak zawsze z kordonka. Dlatego też jest dużo większy niż te pokazywane dotychczas. Patrzcie nawet ma kciuki hehe i rusza rączkami i nóżkami. Moja duma.

A na koniec Zezowaty Mruczuś:

Wprawiam się powoli. Breloczek po breloczku i dojdę do perfekcji. A Wy kochani co myślicie??

poniedziałek, 6 września 2010

Fioletowe koła

Dziś pościk króciutki niezmiernie. 

Robiąc kolczyki na szufladowe wyzwanie, zrobiłam od razu drugie trochę w innych barwach. Oto fioletowo-różowe koła: 

Przypominam o moim Wymianko-Candy. Zgłaszać się szybciutko TUTAJ !!!

sobota, 4 września 2010

Sesja plenerowa na moim podwórku

Zamiast tradycyjnego fotografowania kolczyków w domu na tablicy korkowej czy wiklinowych podkładkach, postanowiłam wykorzystać ostatnie promienie słońca i wyszłam na podwórko. Oto co mi z tego wyszło: 


Szkoda, że lato już powoli odchodzi...

Trzymajcie za mnie kciuki zaraz jadę na poprawkę z hydrometrii. Masakra :(

czwartek, 2 września 2010

Szfladowe wyzwanie #6

Kolejne wyzwanie w Szufladzie nosi tytuł FOLKLOR -"sztuka naiwna", czyli dla każdego coś.


Na to właśnie wyzwanie zgłaszam moje szydełkowe cudeńka. Mają one barwy charakterystyczne dla polskiego folkloru tj. czerwony, zielony i niebieski. Oto one: 

Proszę komentować. 

środa, 1 września 2010

Prezenty tojest to!

Powiem Wam, że żaden facet z życiu nie dał mi tylu prezentów, co... nasz osiedlowy listonosz. Łapię się na tym, że niekiedy, gdy akurat nie idę do pracy, wypatruję go w oknie. Ale ze mnie crejzol hehe ;)
Oto, co w ciągu ostatnich kilku dni przyniósł mi mój listonosz.
Po pierwsze nagroda pocieszenia w Candy w "Moim miejscu na ziemi" . Jest to mydełko o nieziemskim zapachu. Bardzo dziękuję Oli.

Następnego dnia kolejny list. Tutaj musiałam trochę zabawić się w detektywa, gdyż w kopercie nie było absolutnie żadnej informacji. Wiedziałam tylko, że autorka ma na imię Joanna. Przeanalizowałam szybciutko wszystkie zabawy blogowe, w których brałam udział i na szczęście wśród organizatorów była tylko jedna osóbka o takim imieniu. Autorka poniższych nieziemskich kolczyków jest Asjah. Jakiś czas temu zadała blogowiczom zagadkę Cóż to takiego jest Toruwiel. Wygrzebałam w Internecie odpowiedź na to pytanie i dzięki temu jestem szczęśliwą posiadaczką tych oto kolczyków:

Koniec na razie. Nic więcej listonosz mi nie przyniósł.
Pragnę pokazać Wam dziś jeszcze szydełkowy breloczek, który ostatnio udziergałam. Miała być małpka, a jest - oceńcie sami...

Jak Miś Uszatek wygląda :)
Ale jako brelok z pewnością się sprawdzi.

Mówcie co chcecie, ale ja i tak uważam że jest słodziutka.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...